TRENERZY ELSNER I FEIO PO RADOMIAK - CRACOVIA [WYPOWIEDZI]
W spotkaniu 14. kolejki PKO BP Ekstraklasy Radomiak Radom pokonał Cracovię 3:0. Wypowiedzi pomeczowych udzielili trenerzy Luca Elsner, Goncalo Feio oraz pomocnik Roberto Alves.
"Kilka dni temu mówiłem o tym, żeby zachować spokój i pozytywne nastawienie - zmieniłem zdanie. Zagraliśmy tragiczny mecz i wyglądamy bardzo źle, zachowujemy się, jakby wszystko nam się należało na boisku, trzeba zmienić nastawienie. Jestem wściekły, od teraz każdy zaczyna od zera, nikt nie ma ode mnie kredytu zaufania." - w tych słowach mecz podsumował trener gości, Luca Elsner.
"Jeśli chodzi o zmiany to niestety nie mogłem zmienić całej jedenastki - tylko pięciu. Wprowadzili więcej zaangażowania, charakteru i energii, próbowaliśmy wykreować coś w ostatnich kilku minutach, ale każdy z zawodników był dziś na niższym poziomie, niż powinien. Nie będę komentował każdej zmiany po kolei." - dodał szkoleniowiec Cracovii.
"Nic nie było oczywiste przed meczem, ale po dziesięciu minutach to było jasne - zabrakło nam walki o piłkę, zabrakło nam techniki. Przed meczem to nie było wiadome, ale mecz wszystko pokazał - myśleliśmy, że jesteśmy lepsi, niż w rzeczywistości jesteśmy i zabrakło nam pokory. To zawsze ma swój negatywny efekt." - mówił Elsner o braku koncentracji swojego zespołu.
"Kilka dni temu mówiłem o tym, żeby zachować spokój i pozytywne nastawienie - zmieniłem zdanie. Zagraliśmy tragiczny mecz i wyglądamy bardzo źle, zachowujemy się, jakby wszystko nam się należało na boisku, trzeba zmienić nastawienie. Jestem wściekły, od teraz każdy zaczyna od zera, nikt nie ma ode mnie kredytu zaufania." - w tych słowach mecz podsumował trener gości, Luca Elsner.
"Jeśli chodzi o zmiany to niestety nie mogłem zmienić całej jedenastki - tylko pięciu. Wprowadzili więcej zaangażowania, charakteru i energii, próbowaliśmy wykreować coś w ostatnich kilku minutach, ale każdy z zawodników był dziś na niższym poziomie, niż powinien. Nie będę komentował każdej zmiany po kolei." - dodał szkoleniowiec Cracovii.
"Nic nie było oczywiste przed meczem, ale po dziesięciu minutach to było jasne - zabrakło nam walki o piłkę, zabrakło nam techniki. Przed meczem to nie było wiadome, ale mecz wszystko pokazał - myśleliśmy, że jesteśmy lepsi, niż w rzeczywistości jesteśmy i zabrakło nam pokory. To zawsze ma swój negatywny efekt." - mówił Elsner o braku koncentracji swojego zespołu.
Spotkanie podsumował także trener Radomiaka, Goncalo Feio: "Chcieliśmy pokazać coś kibicom, którzy dziś znaleźli się na stadionie, który niedługo będzie miał 15 tysięcy miejsc. Chcieliśmy, żeby uwierzyli w tą drużynę. Dziękuję całemu sztabowi, który w ostatnich dniach pracował praktycznie bez przerwy. Dziękuję piłkarzom, którzy pokazali ambicję i chęć interpretacji tego, w jaką stronę chcemy podążać z naszą grą. Mamy teraz trochę czasu, by zawodnicy odpoczęli i ułożyli sobie wszystko to, co chcemy zmienić, żebyśmy za dwa tygodnie pokazali się z jak najlepszej strony. Zacznę od tego, co ostatnio - najważniejsza w futbolu jest mentalność. Przez minione dziewięć dni zbudowaliśmy nastawienie, które przekłada się na grę na boisku. Zrobiliśmy krok do przodu jeśli chodzi o pressing i kompaktowość drużyny. Od strony piłkarskiej też zrobiliśmy krok do przodu - w ataku pozycyjnym, w grze na połowie rywala. Chcemy tworzyć przewagę, w tym drużyna dobrze się prezentowała, z tego wyniknęła pierwsza bramka, po momencie, z którego nie byliśmy zadowoleni. Ogólnie mówiąc uważam, że zasłużyliśmy na to zwycięstwo. Osiągnęliśmy to, co chcieliśmy, patrząc na poniedziałkowy mecz. Teraz najważniejszym meczem jest ten, który zagramy za dwa tygodnie."
Trener Feio został zapytany o zmianę w mentalności zawodników: "To nie jest moje osiągnięcie. Póki co wygraliśmy tylko dwa mecze. To wszystko jest oparte na bardzo mocnej dyscyplinie i na wierze w siebie. Przyszedłem tu, bo widzę, że ci zawodnicy wierzą w siebie i mają ambicje. Przed nami bardzo trudne mecze, po tych dwóch zwycięstwach muszę pochwalić pracę piłkarzy, ale przed nami długa droga, jeśli chodzi o intensywność i poziom gry. Ustaliliśmy sposób, w jaki chcemy pracować, ustaliliśmy to, co chcemy pokazywać kibicom, to jak będziemy pressować i budować akcje. Ustaliliśmy, że baza do całej reszty nie podlega negocjacji. Chcemy mieć więcej piłki niż przeciwnik - jedyną drogą do tego jest to, żeby szybciej ją odbierać. Chcemy zbudować drużynę, która będzie wzajemnie sobie pomagać i za siebie walczyć. Będziemy rozwijać grę i intensywność, przed nami długa droga - jej pierwsze kroki były solidne."
"Musimy mieć powtarzalność, być konsekwentni w swoich zachowaniach - to odróżnia najlepsze drużyny od dobrych zespołów. Jeszcze nie jesteśmy w tym momencie, to naturalne. Piłkarze wszystko świetnie zrozumieli - taktyka zawsze sprawdzi się na tablicy, komputerze i PlayStation, ale najważniejsze, że piłkarze dobrze to interpretują. Jesteśmy odpowiedzialni za to, żeby rozwijać zarówno drużynę, jak i poszczególnych piłkarzy. Jesteśmy w trakcie tej drogi. Jeśli chodzi o dzisiejszy mecz, to musieliśmy w trakcie trzech dni zupełnie zmienić pressing - Cracovia gra w zupełnie innym systemie, niż Lechia." - mówił na temat taktyki.















































