Gonçalo Feio po porażce z Lechem: „Przegraliśmy, ale zespół nie przestał walczyć ani przez moment”
Radomiak Radom uległ przy Bułgarskiej Lechowi Poznań 1:4, lecz mimo wyniku Gonçalo Feio podkreślał po meczu, że jego drużyna pokazała charakter, walcząc do ostatnich minut. Trener Zielonych analizował kluczowe momenty meczu, mówił o błędach, które kosztowały zespół utratę bramek, oraz odniósł się do decyzji sędziowskich i sytuacji kadrowej.
„Kluczowe były detale i skuteczność Lecha”
– Lech to zespół, który potrafi bezlitośnie wykorzystać każdy błąd. Wiedzieliśmy, że musimy być skoncentrowani przez całe 90 minut, ale dziś kilka momentów kosztowało nas zbyt dużo. Pierwszy gol po rzucie karnym w końcówce połowy ustawił mecz, a początek drugiej odsłony sprawił, że musieliśmy gonić wynik — powiedział Feio.
Portugalczyk podkreślił, że Radomiak stworzył sobie kilka naprawdę dobrych sytuacji:
– Mieliśmy momenty, w których Lech się bronił – poprzeczka Ouattary, sytuacja Capity, akcja Depu. Zespół odpowiedział na 3:0 bramką Balde i wierzył, że jeszcze wróci. Niestety, brakowało nam skuteczności i zimnej krwi w kluczowych fragmentach.
O bramkach dla Lecha: „Nie możemy tracić takich goli”
Trener nie ukrywał rozczarowania sposobem, w jaki Radomiak tracił bramki:
– Drugi gol dla Lecha padł po naszym błędzie w ustawieniu, trzeci po odbiciu piłki – brakowało reakcji, agresji przy drugiej piłce. To są proste elementy, które muszą wyglądać lepiej, jeśli chcemy zdobywać punkty z takimi rywalami.
O kontuzji Jana Grzesika i przymusowych zmianach
Gonçalo Feio odniósł się również do kontuzji Jana Grzesika, która wymusiła pierwszą zmianę już w 13. minucie:
– Takie rzeczy zawsze komplikują plan na mecz, zwłaszcza na tak trudnym terenie. Joao Pedro wszedł i zrobił, co mógł, ale oczywiście zabiera nam to jedną zmianę taktyczną. Dodatkowo musieliśmy rotować ofensywnie, bo chcieliśmy wrócić do gry.
O bramce Balde: „Takiej reakcji oczekuję od drużyny”
Trener chwalił zawodników ofensywnych, którzy pojawili się po przerwie:
– Balde dał bardzo dobrą zmianę – mobilność, energię, odwagę. Zasłużył na gola. Romario Baro i Depu również ożywili naszą grę. Takiej reakcji oczekuję: wejść z ławki i zrobić różnicę.
O sytuacji sędziowskiej i czerwonej kartce dla asystenta
Gonçalo Feio nie chciał szeroko komentować decyzji Piotra Lasyka:
– Nie lubię analizować pracy sędziów po meczu. Jest VAR, była sytuacja sporna i decyzja została podjęta. Jeśli chodzi o czerwoną kartkę dla członka naszego sztabu – wyjaśnimy to wewnętrznie. Emocje są częścią futbolu, ale muszą być kontrolowane.
„Musimy podnieść głowy. Ta drużyna ma dużo więcej jakości”
Na zakończenie Gonçalo Feio podkreślił, że wynik nie oddaje w pełni przebiegu meczu:
– 1:4 wygląda źle na papierze, ale na boisku byliśmy w grze znacznie dłużej, niż wskazuje to rezultat. Musimy podnieść głowy, przeanalizować błędy i iść dalej. Wierzę w tę drużynę i w to, że w kolejnych meczach pokażemy naszą prawdziwą jakość.















































