Bolesna lekcja w Poznaniu
W niedzielę o godzinie 20:15 na Enea Stadionie przy ulicy Bułgarskiej w Poznaniu Lech wysoko pokonał Radomiaka. Mimo błyskawicznego otwarcia spotkania przez Zielonych, Kolejorz odwrócił losy rywalizacji i ostatecznie pewnie zwyciężył aż 5:1.
Już w 14. sekundzie świetnym odbiorem przed polem karnym rywali popisał się Romário Baró, który następnie podał do Guilherme Luiza. Brazylijczyk mocnym strzałem w środek bramki pokonał Mateusza Lisa i otworzył wynik spotkania. Dla Guilherme była to pierwsza bramka w barwach Radomiaka. Niestety - nie nacieszyliśmy się długo z prowadzenia w Poznaniu. Pablo Rodríguez wykorzystał błąd naszej defensywy, uderzył piłkę między nogami Kryspina Szcześniaka i doprowadził do wyrównania, pokonując nieprzygotowanego do interwencji Filipa Majchrowicza. Chwilę później dwie stuprocentowe okazje miał Mikael Ishak, a przy drugiej z nich kapitalnie zachował się nasz bramkarz. W 9. minucie Majchrowicz ponownie skutecznie interweniował - tym razem przy strzale Filipa Jagiełły, ale przy dobitce głową Patrika Wålemarka był już bezradny. Lech szybko odwrócił losy spotkania, a przed przerwą zdobył jeszcze jedną bramkę. Ishak znalazł się w sytuacji sam na sam z Majchrowiczem, lecz zamiast kończyć akcję, wyłożył piłkę do niepilnowanego Allahyara Sayyadmanesha, który skierował ją do pustej bramki. Na przerwę obie drużyny schodziły przy wyniku 3:1 dla gospodarzy.
Po przerwie grę Radomiaka zdecydowanie rozruszał bardzo dobrze dysponowany tego dnia Rafał Wolski. Zielonym trudno było jednak odwrócić losy spotkania. W 51. minucie Wålemark oddał strzał, który został zablokowany przez Szcześniaka. Piłka ponownie trafiła jednak pod nogi Szweda, który przy drugiej próbie znalazł drogę do siatki i skompletował dublet. W 63. minucie Radomiak miał najlepszą okazję do zdobycia drugiej bramki. Do bezpańskiej piłki w polu karnym dopadł Christos Donis, ale Mateusz Lis popisał się świetnym refleksem i zatrzymał jego uderzenie na linii bramkowej. Cztery minuty później Pablo Rodríguez wykorzystał dużo miejsca w naszym polu karnym i po raz drugi wpisał się na listę strzelców, ustalając wynik spotkania na 5:1.
Porażka w Poznaniu była dla Zielonych bardzo bolesna. Lech od momentu odwrócenia wyniku przejął kontrolę nad spotkaniem i ostatecznie zasłużenie sięgnął po zwycięstwo. Przerwę reprezentacyjną Radomiak spędzi na 14. miejscu w tabeli PKO Bank Polski Ekstraklasy. Do ligowej rywalizacji wrócimy 12 października, kiedy przy Struga 63 zmierzymy się z Motorem Lublin. Sprzedaż biletów na ten mecz rozpocznie się już jutro, o godzinie 12:00.
Lech Poznań 5:1 Radomiak Radom
Pablo Rodríguez 3’, 67’, Patrik Wålemark 9’, 51’, Allahyar Sayyadmanesh 41’ - Guilherme Luiz 1’
Skład Lecha:
1. Mateusz Lis - 2. Joel Pereira, 27. Wojciech Mońka, 72. Mateusz Skrzypczak, 15. Michał Gurgul - 10. Patrik Wålemark, 22. Radosław Murawski, 21. Pablo Rodríguez, 17. Allahyar Sayyadmanesh - 24. Filip Jagiełło, 9. Mikael Ishak
Zmiany:
62’ 77. Luis Palma - 24. Filip Jagiełło
62’ 7. Yannick Agnero - 9. Mikael Ishak
70’ 11. Daniel Håkans - 17. Allahyar Sayyadmanesh
70’ 14. Leo Bengtsson - 10. Patrik Wålemark
81’ 20. Robert Gumny - 2. Joel Pereira
Trener:
Niels Frederiksen
Skład Radomiaka:
1. Filip Majchrowicz - 24. Zié Ouattara, 3. Kryspin Szcześniak, 72. Filip Koperski, 13. Jan Grzesik - 77. Christos Donis, 28. Romário Baró, 82. Luquinhas - 7. Ché Nunnely, 80. Guilherme Luis, 90. Ronaldo Lumungo
Zmiany:
46’ 27. Rafał Wolski - 82. Luquinhas
46’ 8. Ibrahima Camará - 28. Romário Baró
67’ 18. Manu - 7. Ché Nunnely
73’ 11. Fernand Gouré - 80. Guilherme Luiz
73’ 10. Roberto Alves - 77. Christos Donis
Trener:
Rafał Grzyb











































